Nauczyciel z "Budowlanki".

Wracam, po długiej nieobecności, którą usprawiedliwiam walką z kryzysem w branży budowlanej. Walka trwa, ale jestem, ponieważ chcę Wam pokazać, jak wygląda rzeczywistość w szkołach o profilu budowlanym, kim dzisiaj musi być nauczyciel, jakie potrzeby ma szkoła. Chcę Wam pokazać, że dzisiejszy uczeń "Budowlanki" to świadomy młody człowiek, chłonny wiedzy, ambitny i przedsiębiorczy, niemający nic wspólnego ze znanym nam wszystkim "Panem Kaziem z budowy".....nie obrażając Pana Kazia.

14 października obchodzony był Dzień Edukacji Narodowej, święto określane Dniem Nauczyciela. W tym roku nie wszyscy nauczyciele mieli pewnie powody do świętowania. W nowym roku szkolnym liczba bezrobotnych nauczycieli zwiększyła się bowiem o 7,5 tys. A szkoda, ponieważ bez dobrych pedagogów młodzi ludzie na mają szans na godne życie zawodowe, nie mówiąc już o realizacji marzeń.


Realizując projekt "Adept budownictwa" mam do czynienia z nauczycielami i dyrektorami, którzy naprawdę lubią swoją pracę. W innym przypadku szkolnictwo o profilu budowlanym w Polsce chyba by już nie istniało. Na dzień dzisiejszy szkoły te zmagają się z różną rzeszą problemów, jak np: brak regularnych szkoleń, brak odpowiednich materiałów i pomocy dydaktycznych, brak programów nauczania, itd. Uczniowie czyli, przyszli wykonawcy, nie mają dostępu do wiedzy z zakresu nowych technologii, najnowszych produktów.

Ja się wcale nie dziwię, że czasami im się nie chce, nie mają motywacji, nie widzą sensu i celu życia. Niestety w takiej rzeczywistości przyszło nam żyć. Dlatego tym bardziej wyrazy uznania dla wszystkich dyrektorów i nauczycieli, np.: Pana Mariusza Lacha z Zespołu Szkół Budowlanych z Wielunia, Pani Elżbiety Wawrzyniak z ZSB w Poznaniu lub Pana Mateusza Kwitowskiego z Zespołu Szkół Budowlano-Drzewnych z Poznania, którzy umieją dogadać się z młodzieżą i zainspirować do działania.

Temat ten zwłaszcza producentom powinien wydawać się ważki. Poprzez niepoprawny montaż, ich produkty tracą przecież swoje właściwości (źle położona wełna mineralna czy niepoprawnie zamontowane okna nie działają już tak jak trzeba), co przecież ma przełożenie na odbiór finalny tych produktów w oczach inwestorów. Udział w projekcie „Adept Budownictwa” jest okazją aby dotrzeć nie tylko do właścicieli firm, ale również do ich przyszłych pracowników, którzy de facto będą odpowiedzialni za instalację produktów.

No, ale nie wszyscy widzą tą potrzebę. Póki co, większość woli jeszcze mówić o pomocy, niż ją realizować.
Trwa ładowanie komentarzy...